Czy mieliście kiedyś wrażenie że jest wszystko dobrze, a tu nagle: bum! I wszystko się rozpada. A miało być tak pięknie. Staraliśmy się przecież. Wydawało się nam, że nic nie może zawieźć, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. No i proszę. Aż chce się powiedzieć: "znowu w życiu mi nie wyszło". Co wtedy czujemy? Moją pierwszą reakcją jest zazwyczaj płacz. No bo cholera, nie po to tyle się starałam, tyle wysiłku w coś włożyłam żeby nie wyszło. Niestety, życie nie jest sprawiedliwe. Mimo naszych wysiłków nie zawsze wychodzi. Trudno się z tym pogodzić. Czujemy się rozżaleni, jest nam przykro i smutno.
Ale ludzie, nie załamujmy się. Musimy niestety być optymistami w tym szarym i ponurym świecie. Jeśli poddamy się,rzeczywistość nas pochłonie. I staniemy się jednym z tych nudnych, bezimiennych istot, które bez celu włóczą się po świecie i które mijamy co dzień w drodze do szkoły czy pracy.
Więc pamiętajcie: gdy znów coś nawali, gdy znów coś nie wyjdzie- uśmiechajcie się i myślcie:"jutro będzie lepiej". Po powrocie do domu zjedzcie pyszną czekoladę milka i wypijcie gorące kakao. Pomoże, obiecuję.
Do usłyszenia kiedyś-a może nigdy.

